Zamknięte drzwi

W ramach spotkań Dzielnych Niewiast uczestniczyłam niedawno w warsztatach prowadzonych przez Alicję Liburę-Gil, specjalistkę od tańca i ruchu, która uczyła nas otwierania się na doświadczenie Boga w naszym ciele. Alicja cudownie dzieliła się przemodlonym Słowem i gdzieś między wierszami powiedziała, że któregoś razu postanowiła przeczytać Pismo Święte od początku do końca, do poduszki, słowo za słowem.

Jak pewnie wiesz, takie „uwagi na marginesie” zapadają często najgłębiej, nigdy nie są wypowiadane „przypadkiem” i Pan Bóg posługuje się nimi, wydobywając je z naszej pamięci w odpowiedniej chwili :)

Postanowiłam i ja przeczytać Pismo św. tak jak nigdy dotąd – nie poprzez fragment Ewangelii z dnia, ale tak słowo po słowie. Trochę przy tym marudziłam w środku na myśl, jak te znane od lat fragmenty mogą „przemówić” do mnie na nowo. Znasz to uczucie, gdy słyszysz pierwsze słowa cytatu i już wiesz, co będzie dalej?

drzwi3niebieskie

A wczoraj przekonałam się, że i w tych słowach, które znam niemal na pamięć, Bóg przychodzi z łaską otwartych oczu (i uszu). Jestem na początku Księgi Rodzaju, a zatrzymały mnie te słowa:

Gdy już weszły do arki samiec i samica każdej istoty żywej, jak Bóg rozkazał Noemu, Pan zamknął za nim [drzwi]. (Rdz 7,16)

Zobaczyłam dokładnie sytuację w moim życiu, do której odnosiły się te słowa. Próbowałam czytać dalej, ale tego dnia nie posunęłam się już ani o jeden werset.

Jeśli przeżywasz właśnie taki czas, kiedy zastanawiasz się, „co by było gdyby”, może te słowa są także dla Ciebie… Pan „zamknął drzwi” za tamtym wydarzeniem, etapem, czasem i teraz dzieje się to, co nowe.

Bóg wyposażył Cię we wszystko, co potrzebne („weszły do arki samiec i samica każdej istoty żywej”) i to, czym możesz się teraz zająć, to rozejrzeć się po swojej „arce” i podjąć nowe zadania.

W Opowieściach z Narnii jest taki fragment, gdy Łucja szuka pocieszenia zastanawiając się, co by się wydarzyło, gdyby zachowała się inaczej. Aslan słyszy w jej głosie tę nadzieję, ale ucina ją, bo do niczego nie prowadzi: „Nikt nie wie, co by było, gdyby, moje dziecko…”. Nikt nie wie. Dokonałaś wyboru i Bóg obdarzył Cię wszelkim dobrem w tym, na co się zdecydowałaś. Kropka.

drzwi2korytarz

Możesz rozpamiętywać minione możliwości, ale ich nie zmienisz. Stracisz siły i energię wyrzucając sobie swoje błędy (pół biedy, jeśli swoje…). A „rozglądając się” po swojej „arce” i decydując się na konkretne dobro w tej przestrzeni i czasie, jakie masz do dyspozycji, zyskujesz możliwość realnego działania i wyboru. To, co dzieje się teraz, nie wróci do Ciebie w takim kształcie jak obecnie. Od tego miejsca rozpocznij, od tej chwili, od tego etapu działań, relacji czy pracy.

Pan Bóg zamknął tamte drzwi. Nie w złości, zemście, chęci dokuczenia Ci – to my przypisujemy Bogu ludzką motywację. Może to był czas na zakończenie pewnego etapu, po prostu, żebyś mogła iść dalej. Zwrócić spojrzenie w innym kierunku, nie oglądać się za siebie. Zobaczyć dobro, które jest przed tobą. Przed Tobą.

Udostępnij na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *