Paul Tough: Jak dzieci osiągają sukces

jak_dzieci_osiagaja_sukcesPrzed laty podjął decyzję, co do słuszności której przyszło mu się potem wielokrotnie zastanawiać. Do czasu wysłuchania słynnego już przemówienia, jakie Steve Jobs wygłosił podczas rozdania dyplomów na Uniwersytecie Stanford w 2005 roku.

Przerwanie studiów oznacza, że dotychczasowy student wybiera inną drogę rozwoju. Inny kierunek, inny sposób rozwijania swoich zainteresowań, założenie własnej firmy – pomysłów może być wiele. Dobrze, jeśli to my wybieramy. Kiedy rezygnacja z dalszej nauki oznacza „poddaję się – nie dam rady”, zwykle trudno mówić o wyborze.

Takimi właśnie uczniami zainteresował się Paul Tough, przez kilka lat gromadząc materiały dotyczące dróg edukacji nastolatków z amerykańskich szkół.

Nietrudno się domyślić, jak bardzo własne doświadczenie przerwanej edukacji wpłynęło na niesamowitą wręcz dociekliwość w poszukiwaniu przyczyn sukcesu lub porażki studentów decydujących się na podobny krok.

Gdybym miała zacząć lekturę jego książki jeszcze raz, rozpoczęłabym od ostatnich rozdziałów, wyjaśniających jak rodził się pomysł na jej powstanie. Może wtedy łatwiej byłoby mi się „przedrzeć” przez ogromne ilości przywoływanych case studies (studiów przypadku) z życia uczniów poszczególnych szkół.

Chętnie przeczytałabym o edukacyjnej drodze polskich nastolatków, których uczono wytrwałości, sumienności, konsekwencji i w których zaszczepiono ciekawość odkrywania świata. Badacze zajmujący się neurodydaktyką powiedzieliby zapewne: w których tej ciekawości świata nie zduszono…

Podoba mi się pozytywne przesłanie płynące z owoców badań, spotkań i obserwacji programów prowadzonych przez Autora: cech wspomnianych w powyższym akapicie możemy dzieci (na)uczyć, nawet jeśli „dzieci” są już w takim wieku, gdy nie pozwalają się tak nazywać ;)

Jak ich tego nauczyć? Ta książka nie daje odpowiedzi – przywołuje nazwiska i historie tych uczniów i nauczycieli, którym się to udało. Wśród czynników sukcesu jest i odraczanie nagrody (cukierki dla kilkuletnich dzieci) i szczegółowa analiza popełnionych błędów (młodzi szachiści), ale odnoszę wrażenie, że chodzi nie tyle o wybór i zastosowanie jednej z nich, ile o umiejętne posłużenie się tą, która w danej sytuacji okaże się najbardziej motywująca i twórcza w odniesieniu do konkretnego dziecka.

W polskim wydaniu wśród opinii zachęcających do lektury pojawiło się zdanie pani psycholog, rekomendujące książkę między innymi reformatorom oświaty.

Z perspektywy osoby, która miała okazję pracować na wszystkich szczeblach edukacji, od zintegrowanej (zwanej kiedyś początkową) po studencką, w obecnej sytuacji nie widzę możliwości praktycznego zastosowania wniosków w polskiej szkole.

Może to i dobrze, bo kształtowanie charakteru – wbrew jednej z tez pojawiających się w tej książce – nie może odbywać się w oderwaniu od świata wartości. Przypomniał mi o tym Dariusz Zalewski w kontekście edukacji klasycznej.

Ale w domowych warunkach towarzyszenia dzieciom podczas odrabiania lekcji warto pamiętać o wnioskach Autora, tak by nie „przegapić” momentu, w którym motywacja dziecka zaczyna słabnąć, albo od strony pozytywnej: by uchwycić ten czas, kiedy możemy wzmocnić jego entuzjazm, ciekawość, to wewnętrzne: mogę, dam radę.

 

Książkę wybrałam z oferty Naszej Księgarni. Zdjęcie okładki pochodzi ze strony Wydawnictwa.

Paul Tough: Jak dzieci osiągają sukces. Nauka siły woli i ciekawości świata.
Wydawnictwo „Nasza Księgarnia”, Warszawa 2014
Ilość stron: 328

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *