Catherine DePino: Śmierdzący ser

Zdj. EmpikDzieci motywują do wielu inspirujących działań – to już na pewno wiecie :) Takie inspiracje mogą pojawić się również ze strony dorosłych „potomków”. Ten etap jeszcze przede mną ;)

Jestem ciekawa, jak wyglądały rozmowy autorki Śmierdzącego sera z córką. Mama – Catherine DePino, nauczycielka i konsultantka do spraw wychowawczych systemu szkolnego i córka – pedagog szkolny.

Wnioski musiały być bardzo konkretne, skoro ich owocem stała się opowieść-poradnik dla młodzieży o tym, jak radzić sobie z przemocą w szkole.

W postaci Aleksa, jego zachowaniu i obawach odnajdzie się chyba nawet najmłodszy uczeń. Sam tekst, także od strony wizualnej, jest prosty i czytelny (duża czcionka, myśli głównego bohatera zaznaczone żółtym kolorem imitującym zakreślacz).

Żadnych długich opisów, rozważań czy niekończących się wywodów zapisanych małą czcionką :) Konkret, zarysowanie sytuacji, krótkie wskazówki jak sobie radzić zebrane w punktach. I pomoc rodziców – także bardzo konkretna.

Patrząc na stronę graficzną książki myślę, że została napisana z myślą o chłopcach – tak by chcieli po nią sięgnąć bez obaw o nudę.

Nawet plan został wyróżniony w taki sposób, aby ułatwić jego zapamiętanie, zapisanie, przywołanie w myślach w razie potrzeby.

Aleks, do którego dręczyciel nie zwraca się po imieniu, tylko używając przezwiska (Śmierdzący ser), czuje, że musi jakoś zareagować, dać Guzowi do zrozumienia, że nie godzi się dłużej na takie traktowanie.

Sytuacja robi się o tyle niebezpieczna, że od gróźb słownych Guz zaczyna przechodzić do czynów, a koledzy Aleksa, choć zachęcają go do przeciwstawienia się, to jednak w ostateczności pozostają jedynie widzami.

Źle – bo ich postawa nasila w głównym bohaterze poczucie osamotnienia i dobrze, bo również pokazuje mu wyraźnie, że to on i nikt inny za niego może i powinien powiedzieć: nie.

Ta krótka opowieść jest swego rodzaju poradnikiem i dla uczniów i dla ich rodziców – pokazuje, w jaki sposób oni mogą delikatnie, ale i bardzo konkretnie (tak, wiem, że się powtarzam :) pomóc swojemu dziecku, dodając mu odwagi, a jednocześnie nie odbierając mocy sprawczej i poczucia osobistego zwycięstwa.

Krótkie i zachęcające posłowie adresowane jest do młodego czytelnika, ale skorzystają z niego wszyscy, którzy chcą pomóc młodszemu czy starszemu dziecku w odebraniu mocy, jaką wydaje się, że ma nad nim dręczyciel.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *