Barbara Kosmowska: Niezłe ziółko

Niewiele słów, niewiele cudownie dobranych słów może powiedzieć bardzo wiele… Bo przemilczenia są różne, a tu każde milczenie promieniuje dobrem… i jakąś taką ciepłą bezradnością, jakby się chciało przysunąć blisko do kogoś, kogo kochamy i powiedzieć: no wiesz przecież…

Eryk i babcia. Niewierzący w siebie Eryk i chora Babcia Malutka. Eryk nie wie. Babcia rozumie. Tak wiele rozumie. Tak ciepło tłumaczy i tak łagodnie zachęca.

Babcia gaśnie, ale nawet wtedy potrafi ze swojej obecności uczynić przygodę. Opowiadać o podróżach tak jak nikt. O ziołach. O roślinach, które zna. O ludziach, w których widzi więcej niż ktokolwiek inny.

Została we mnie ta książka. Zostanie. Poruszyła coś, o czym dawno nie myślałam. Jest o budzeniu odwagi dziecka, o relacji z rodzicami, o przeżywaniu smutku po śmierci bliskiej osoby, o delikatności dziecięcego świata i o jego sile, gdy zna fundament. I o dobroci, która zawsze pozostanie.

Opowieść o Eryku i Babci Malutkiej jest jednocześnie ciepła i smutna. Prowokuje do pytań i otwiera oczy. A najbardziej serce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *